Ładuję...

Wzrastająca częstotliwość Schumanna

Wzrastająca częstotliwość Schumanna i przebiegunowanie planety. Jakie będą konsekwencje?

Częstotliwość Schumanna, inaczej puls serca Ziemi, jest generowana przez jądro planety. Przez całe wieki wynosiła ona dokładnie 7,83 Hz, i była zgodna z częstotliwością ludzkiego serca. 7,83 Hz to dźwiękowa częstotliwość odpowiadająca za.. sen, hipnozę i stan theta. To właśnie dźwięki o częstotliwości 4 Hz – 8 Hz są używane w generatorach typu Brainwave Generator czy iDoser w celu wywołania rozmaitych stanów umysłu. Takich jak medytacja, głęboka relaksacja, hipnoza, stan theta, sen. Można więc powiedzieć, że przez te wieki / tysiąclecia Ziemia nas w naturalny sposób „usypiała” – nie dziwota więc, że ludzie spali także metaforycznie snem głębokim, będąc przysłowiowymi lemingami.

Jednak od 20, 30 lat częstotliwość Schumanna nieoczekiwanie wzrasta, osiągając w 2009 roku bodaj 12 Hz. Obecnie częstotliwość ta jest zmienna i waha się od 8 Hz do nawet 24 Hz, zależnie od pory dnia i innych czynników. Wiadomo, że wzrost tej częstotliwości powoduje rozstrojenie organizmów części ludzi, większą ilość zawałów serca itp. Mówi się, że wzrost częstotliwości do obecnego poziomu – a więc do poziomu odpowiadającego stanu czuwania, jest przyczyną budzenia się ludzkości z letargu. Bowiem częstotliwości od 12 Hz do 20 Hz odpowiadają stanowi czuwania, normalnej pracy mózgu. Planeta zaczyna nas wybudzać?

Możecie ją zobaczyć na poniższym zdjęciu:

Na poniższym obrazku: dnia 13 listopada 2014 częstotliwość Schumanna momentami dochodziła aż do 24 Hz:

Bieżący stan częstotliwości Schumanna możecie obserwować pod poniższym, rosyjskojęzycznym linkiem. Znamienne jest to, że tylko Rosjanie (Uniwersytet w Tomsku) udostępniają takie dane. A gdzie są dane NASA czy ESA?!

http://sosrff.tsu.ru/?page_id=7

częstotliwość Schumanna

 

Ma to jednak jedną wadę – część ludzi nie dostroi się do wzrastającej częstotliwości Schumanna, i.. zzombieje. Być może tzw. obozy FEMA w USA i te miliony plastikowych trumien, są szykowane właśnie na to? Wzrost częstotliwości Schumanna jest obwiniany także o masową śmierć pszczół i innych, większych organizmów. Wiele razy donoszono o przypadkach np milionów padniętych krabów na plażach. Masowe wymieranie dotyczy także innych zwierząt – fok, wielorybów, skorupiaków, ryb, ptaków. Warto też skojarzyć wzrastającą częstotliwość Schumanna z przebiegunowaniem planety. Jest ono w toku i przyspiesza coraz bardziej.

Co ciekawe, nie znamy aktualnej pozycji biegunów magnetycznych, ponieważ od kilku lat te dane przestały być udostępniane publicznie. Jednak zmiany klimatu, które teraz obserwujemy – ciepło na polarnej Alasce i w Europie, zimno na kontynentalnym USA – mogą świadczyć o coraz większej rotacji biegunów magnetycznych. Przebiegunowanie nieuchronnie jest też związane z osłabieniem pola magnetycznego planety. W 2008 roku satelity misji satelitarnej Themis wykryły potężne wyrwy w ziemskim polu magnetycznym. W tym, 2014 roku, wysłano nową misję satelitarną ESA (Europejskiej Agencji Kosmicznej). Potwierdziła ona poprzednie obserwacje na tyle, że większość samolotów obecnie omija wielką wyrwę w magnetosferze w pobliżu Ameryki Południowej. 

przebiegunowanie

Fakt zanikania ziemskiego pola magnetycznego niesie ze sobą szereg konsekwencji. Dlaczego ziemskie pole magnetyczne słabnie? Ponieważ słabnie nasza gwiazda – Słońce. Obecny, 24 cykl słoneczny, jest najsłabszym od początku obserwacji. Nie umywa się on do silnego cyklu z lat 2000 – 2004, ani tym bardziej do potężnego cyklu z lat 60-tych XX wieku. A mniejsza aktywność słoneczna oznacza automatycznie osłabienie ziemskiego pola magnetycznego. Bowiem ziemska magnetosfera jest „ładowana” przez to, co dolatuje ze Słońca. Przy obecnym osłabieniu magnetosfery, każde większe „tąpnięcie” na Słońcu zagraża ziemskiej infrastrukturze elektronicznej i elektrycznej. Magnetosfera planety jest „płaszczem ochronnym” który ma nas przed tego typu słonecznymi wybuchami chronić.

To wszystko – zarówno wzrost częstotliwości Schumanna, osłabienie ziemskiego pola magnetycznego, jak i rotacja biegunów magnetycznych (przebiegunowanie), ma wpływ na wszystkie organizmy żywe na planecie. Wiadomo już od dawna, że wybuchy słoneczne (CME – koronalne wyrzuty masy) mogą wywoływać bóle głowy, mięśni, stawów, większą pobudliwość psychiczną i nerwowość. Część osób badających zjawisko chemtrails – rozpylania „sztucznych chmur” przez samoloty wojskowe, upatruje w tym działań ochronnych na ziemską magnetosferę. Rozpylanie jonów metali w jonosferze ma wzmacniać ziemskie pole magnetyczne.

Wydaje się więc, że elity polityczne poprzez chemtrails pieką dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej strony, jest to program kontroli populacji i napędzania klienteli koncernom farmaceutycznym (morgellony i grzyby z chemtrails). Z drugiej strony, ratują oni, dla siebie, infrastrukturę planety przed wybuchami słonecznymi. Wiele razy zauważyłem następujący schemat. Kilka dni, tygodni, czyste niebo, bez sztucznych chmur. Zaś gdy tylko Słońce podnosiło nieco swoją aktywność – to całe niebo było porysowane tym chemiczno-biologicznym syfem.